Trybuny stadionu Wembley
Stadiony świata

Stadion Wembley – zwiedzanie

Przeczytasz w 7 min 

Podczas pobytu w Londynie trzeba wykorzystać możliwość i zobaczyć jak największą liczbę stadionów piłkarskich. Jednym z nich był opisywany Emirates Stadium. Natomiast wizyta w Londynie nie może się obejść bez wycieczki na Wembley, brytyjskiej świątyni futbolu. Jest to największy stadion w Wielkiej Brytanii i drugi w Europie po Camp Nou w Barcelonie (98 tys. miejsc). Wizyta na Wembley to prawdziwa wyprawa.

Zlokalizowany jest kilka kilometrów od centrum Londynu. Ale od czego jest metro. Dojedziemy tam linią Metropolitan a przystanek nazywa się Wembley Park. Trzeba zaznaczyć, że niestety słabo przystosowany jest dla osób niepełnosprawnych. Z centrum to ok. 40 minut jazdy. Będzie to czwarta strefa komunikacji więc zapłacimy dużo więcej za przejazd. By poruszać się po mieście należy kupić kartę Oyster i doładować ją daną kwotą na przejazdy. Monumentalny obiekt widać już z trasy. Natomiast ze stacji, która jest usytuowana naprzeciwko stadionu mamy do przejścia jeszcze 500 – 800 m. Dookoła wiele luksusowych hoteli i sklepów m.in. LIDL idealny na przedmeczowe spotkania.

Na pierwszym piętrze przed wejściem do recepcji stoi duży pomnik Bobbiego Moora, mistrza świata z 1966 roku. Stąd możemy zobaczyć przemysłową panoramę Londynu. Bilety na wycieczkę kupujemy w recepcji przy Wembley Club.

Ceny przedstawiają się w taki sposób:
Dorośli 19£, dzieci do 16 roku życia 12£, rodzinny 2+2 54£.
Wycieczki odbywają się codziennie z wyjątkiem dni kiedy są jakieś eventy na stadionie i ruszają co godzinę od 10 do 16. Dla grup powyżej 25 osób zniżka 15% (ceny luty 2020).
Zwiedzanie trwa trochę ponad godzinę.
Jeśli jesteśmy na Wembley to nie sposób przytoczyć kilka słów o historii tego obiektu.

Historia stadionu

Stadion został wybudowany w 1923 r. i już wtedy był największy w Wielkiej Brytanii pod względem pojemności. Był świadkiem wielu ważnych wydarzeń sportowych m. in. Mistrzostw Świata w 1966 roku, Mistrzostw Europy w 1996 roku, zawodów żużlowych, a także walk Muhamada Alego. Stadion wielokrotnie gościł także gwiazdy estrady n.p. M. Jacksona, Rolling Stonesów i wielu innych. Obiekt był także gospodarzem Igrzysk Olimpijskich w 1948 r. Charakterystycznym punktem stadionu były dwie wieżyczki zbudowane na jednej z trybun. Dwie wieże były także na jednym z projektów nowego stadionu, ostatecznie ten projekt upadł. Ze starym stadionem była związana legenda o zakopanym pod nim pociągiem. Nasz przewodnik oficjalnie stwierdził, że to tylko legenda. Podczas budowy nowego stadionu teren przekopano na kilkadziesiąt metrów w dół i żadnego pociągu nie znaleziono, ciekawa historyjka dla turystów.

W 2003 roku wyburzono stare Wembley i rozpoczęto budowę nowego, budowa trwała aż pięć lat. Całość kosztowała 757 mln £, z czego aż 157 mln sfinansowała Federacja Piłkarska. W 2007 roku odbył się pierwszy mecz.

Zwiedzanie Wembley

Wracając do wycieczki – zaczynamy ją w Crossbar Reception. Przewodnik opowiada nam pokrótce historię starego i nowego obiektu, na telewizorze puszczone są jej najważniejsze momenty. Jesteśmy grupą ok. 30 – osobową pochodzącą z krajów z całego świata, nawet z Brazylii. Ruchomymi schodami jedziemy na górę i między barami i stoiskami dla sponsorów wychodzimy na trybunę przez sektor 548. Stąd widzimy tego „olbrzyma” w całej okazałości. Świetne miejsce do robienia zdjęć. 90 tys. krzesełek a nad nimi charakterystyczny łuk nad dachem. Ma on wysokość taką jak London Eye – jedna z atrakcji Londynu. Warto zaznaczyć, że Wembley to stadion z rozsuwanym dachem. Trybuny mają trzy poziomy, największa pod samym dachem ma ponad 39 tys. krzesełek.

szatnia stadionu Wembley

Na trybunach za bramkami ustawione są dwa olbrzymie telebimy. Niestety, pech chciał, że wycieczka odbyła się dzień po walce Kliczki z Joshuą (wygrał Brytyjczyk) i niestety nie możemy zobaczyć murawy w całej okazałości, bo trwało sprzątanie terenu gdzie był ring i trybuny. Trawa jest tu na stałe i aby jej nie uszkodzić nakładane są na nią specjalne deski. Jak to bywa w Wielkiej Brytanii murawa to oczko w głowie zarządu obiektu. Ciekawą informacją jest to, że na Wembley trawa koszona jest dwa razy dziennie!

Sektory dla gości zlokalizowane są w rogu boiska natomiast nie ma sztywno wyznaczonych granic i pojemności, wszystko zależy od rangi wydarzenia i przeciwnika. Zupełnie inaczej niż w Polsce, gdzie są brane pod uwagę kwestie bezpieczeństwa i tworzone tzw. bufory.
Następnie przechodzimy do szatni oglądamy, którą zawsze użytkują Anglicy jak i tą dla gości. Każda posiada kilka pryszniców, szafki dla zawodników, tablicę dla trenerów i salkę do masażu. Absolutnie bez przepychu, tylko to co niezbędne.

Anglicy mają w zwyczaju przyjeżdżać na stadion 1,5 godziny przed meczem gdy grają o punkty a podczas meczy towarzyskich tylko 75 minut wcześniej. Ot taki ich zwyczaj. Dalej przechodzimy do sali konferencyjnej mijając po drodze dużą strefę dla mediów, gdzie dziennikarze czekają, by zrobić wywiad z danym zawodnikiem. Sala konferencyjna może pomieścić ok. 300 osób, jest zaprojektowana w stylu klasycznym. Panuje w niej cisza dzięki specjalnie obudowanym ścianom. Tu także mamy chwilę na pamiątkowe zdjęcia za pulpitem z mikrofonami.

Obok szatni jest punkt medyczny. Centrum medyczne na stadionie jest dobrze wyposażone w kilka łóżek tak, by wykonywać drobne zabiegi u graczy. Coraz częściej takie punkty medyczne są na angielskich stadionach standardem. Mogliśmy je już widzieć choćby na stadionie Emirates w Londynie.

Następnie możemy poczuć się jak prawdziwi zawodnicy. Cała grupa zatrzymuje się w tunelu przy wyjściu na murawę. Przewodnik ustawia nas w dwóch rzędach, wyznacza kapitanów tak, by wyglądało to jak prawdziwe drużyny. Z głośników lecą przyśpiewki i ryk kibiców. Przewodnik usuwa się i daje znak do wyjścia na boisko. Wychodzimy na murawę i każda z „drużyn” może wygodnie zasiąść na jednej z ławek rezerwowych. Usytuowane są one w trybunach, obok kibiców, w tradycyjnym angielskim stylu. Z bliska możemy zaobserwować murawę częściowo już odsłoniętą po walce. W 97% to naturalna trawa a tylko 3% to część sztuczna. Trudny do wyobrażenia jest fakt (o którym wspominałem), że jest ścinana dwa razy dziennie.

Po odpoczynku na „ławce rezerwowych” wchodzimy kilka pięter wyżej do Royal Box miejsca, gdzie zasiadają koronowane głowy i najważniejsi goście. Osoby niepełnosprawne czy starsze mogą skorzystać z windy. Anglicy zawsze dbają o takie szczegóły. Loża królewska usytuowana jest w środkowej części stadionu, posiada 400 miejsc tylko o nieco podwyższonym standardzie. W loży znajduje się także całe zaplecze gastronomiczne. To tutaj zwycięskie drużyny wspinają się po 107 stopniach (o 68 więcej niż na starym Wembley) i odbierają zasłużone puchary i medale. My także mogliśmy zrobić sobie zdjęcie z repliką pucharu Anglii.

autor bloga na trybunie stadionu Wembley

Zdjęcie kosztuje 6 £ do odbioru w sklepie na stadionie. W drodze powrotnej możemy podziwiać kilka pamiątek związanych ze starym Wembley i brytyjskim futbolem m.in. tablice poświęcone IO w 1948 roku czy też popiersie sir Arthura Elvina. To ostatni punkt wycieczki, później przechodzimy, choć to nie jest obowiązkowe do stadionowego sklepu.

Sklep jest dobrze wyposażony, choć nie tak jak, chociażby sklep na stadionie Arsenalu, który przewyższa go pod względem powierzchni jak i asortymentu. Znajdziemy tu mnóstwo gadżetów związanych z reprezentacją Anglii: szaliki, proporczyki, ubranka dla dzieci czy nawet akcesoria do samochodu. Do kupienia są także pamiątki ze stadionem Wembley np. pocztówki, książki opisujące jego historie czy magnesy na lodówkę. Wszystko w miarę w rozsądnych cenach, choć z pewnością możemy tam zostawić sporo pieniędzy.

Podsumowanie

Wycieczka trwała ok. 70 minut. Generalnie jestem nieco zawiedziony. Jak na takiego kolosa to relatywnie mało zobaczyliśmy. W programie wycieczki nie było, chociażby trybuny dla dziennikarzy i miejsc przeznaczonych dla nich do pracy. Na plus musimy z pewnością zapisać fachowość przewodnika, nie było pytania, na które by nie odpowiedział. Miał dużą wiedzę nt. stadionu. Bardzo dobra opieka nad osobami starszymi czy niepełnosprawnymi. Wszystko pomyślane jest tak by wszyscy mogli wszystko zobaczyć. Tak jak wspomniałem wcześniej w relacji można korzystać z wind. Niestety jeśli ktoś korzysta z London Pass to nie dostanie ani biletu na pamiątkę, ani paragonu. Natomiast marketingowo Wembley funkcjonuje całkiem nieźle. Bardzo duży asortyment w sklepie skusi każdego fana. Mimo wszystko Wembley Tour podczas wizyty w Londynie to po prostu „must see”.
Wycieczka odbyła się w maju 2017 r.
fot. główne pixabay.com

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content