stadionowy top logo cyklu
INNE

STADIONOWY TOP i Artur Kwiatkowski

Przeczytasz w 7 min

Kolejnym moim rozmówcą w cyklu STADIONOWY TOP jest Artur Kwiatkowski z redakcji Canal Plus Sport. Dziennikarz wszechstronny, komentujący wiele dyscyplin ale jednak to do piłki kopanej mu najbliżej. Oprócz futbolu jest także sympatykiem Igrzysk Olimpijskich, o których nieco opowiedział. A jak dostał się do redakcji sportowej „plusa” dowiecie się z poniższej rozmowy.

 

Opisz swój stadionowy TOP 5 i dla czego akurat takie stadiony znalazły się w rankingu

Trudno mi tu uporządkować stadiony od 1 do 5, więc uznajmy, że nie ma rankingu, a to po prostu moich pięć ulubionych stadionów.

St. James’ Park – stadion mojego ulubionego zagranicznego klubu ze wspaniałą atmosferą – jedną z najlepszych w Anglii, zawsze wypełniony po brzegi, zawsze z kapitalnym dopingiem. No i wszędzie akcent Geordie, który jest specyficzny, ale uroczy!

Stade Velodrome – co prawda nie miałem okazji na nim zagościć, ale wizualnie to moim zdaniem najpiękniejszy stadion w Europie. Atmosfera na meczach Marsylii jest kapitalna. Zawsze świetnie ogląda się ich mecze przy pełnych trybunach. Jak jeszcze dodamy do tego falę kibiców zbierającą w stronę bramki po strzelonym golu, to już w ogóle miód!

Stadion przy Bułgarskiej w Poznaniu – mam sentyment do tego obiektu, bo to właśnie tam stawiałem swoje pierwsze kroki jako kibic piłki nożnej i Ekstraklasy. Może wygląda jak pieczarka, ale klimat jest, szczególnie przy pełnych trybunach i europejskich pucharach.

Wembley – trochę typowy wybór, ale nawet jak się jest w pobliżu tego kolosa, to czuć wyjątkowy klimat futbolu. Tam nie ma nieważnych meczów. Jeśli jesteś na Wembley, to wiesz, że dzieje się tam coś ważnego.

Pierwszy stadion, na którym byłem służbowo/prywatnie to…  – co to było za wydarzenie?

Stadion przy Bułgarskiej. Mecz Lecha z Ruchem Chorzów w Ekstraklasie, ale będąc szczery zupełnie nie pamiętam, który to był rok.

Pierwsza osoba, która mnie zabrała na stadion to był(a)…  – opisz ten szczególny dzień.

Mój Tata. To był właśnie mecz Lecha z Ruchem. Nie jestem z Poznania, a z Inowrocławia, więc jechaliśmy samochodem na to spotkanie. Całą drogę nie mogłem się doczekać, potem na stadionie tylko skakałem w rytm dopingu jak szalony.

Który turniej miał najciekawsze stadiony wg Ciebie i był najlepiej przygotowany organizacyjnie?

Najlepiej organizacyjnie przygotowani byli Niemcy w 2006, wiadomo, jak to Niemcy. Bardzo ładne były stadiony w Rosji, mi się też podobały te w RPA. Nie tylko ich kształt, architektura, ale również ten folklor panujący podczas meczów. Uważam też, że my stanęliśmy zdecydowanie na wysokości zadania i poradziliśmy sobie z organizacją Euro 2012.

Co sądzisz o mundialu w Katarze i tamtejszych stadionach?

Stadiony na pewno będą piękne, ale jestem absolutnym przeciwnikiem organizacji Mundialu w tym kraju. Podczas budowy stadionów łamane są prawa człowieka, w ogóle organizacja po wyjściu na jaw afer korupcyjnych powinna zostać odebrana Katarowi. No i fakt rozgrywania go w listopadzie i grudniu. Aż strach pomyśleć, ale nie wyobrażam sobie mistrzostw świata w tych miesiącach.

Mecz, który oglądałam na żywo i nigdy go nie zapomnę to…?

Lech 3:1 Manchester City. Wiadomo, dlaczego. Fantastyczne przeżycie!

PYTANIA EXTRA

Jak zaczęła się Twoja przygoda z dziennikarstwem sportowym?

Od internetu. Najpierw działałem na portalach piłkarskich, później dołączyłem do radia internetowego, które następnie połączyło się z Radiem Gol, którego zostałem redaktorem naczelnym. Działałem tam z 5 lat, szlifowałem swoje komentatorskie możliwości, na początku brzmiałem komicznie i fatalnie, ale wyrobiłem się widocznie na tyle, by dostać szansę w Zapinamy Pasy u Andrzeja Twarowskiego.

Czy praca w internetowym radiu sportowym np. Radio Gol skąd wywodzi się wielu znanych dziś dziennikarzy to dobry start dla młodej osoby?

Tak, wręcz idealny dla kogoś, kto chce pracować głosem. Możesz komentować do woli, w swoim własnym zaciszu, wyłapywać swoje błędy, tworzyć coś od zera. To super miejsce. Myślę, że co najmniej kilkanaście osób, które teraz pracują w ogólnopolskich mediach miało okazję w większym lub mniejszym stopniu działać w Radiu Gol. To nie jest przypadek.

Jak trafiłeś do CANAL + SPORT?

Po zamknięciu radia ZapinamyPasy szukałem swojej drogi. Nie było łatwo, przez cztery miesiące nie miałem pracy, a musiałem się jakoś utrzymać. Ja Zawsze chciałem pracować w CANAL+, więc dla mnie to było oczywiste, że będę próbował dobić się tam drzwiami i oknami, ale wysyłałem CV wszędzie, bo czas uciekał. I pewnego razu zupełnym przypadkiem spotkałem się na jakimś meczu B-klasy z Piotrkiem Bugajnym. Opowiedziałem mu o całej sytuacji, on zadbał o mnie, załatwił mi na początek coś w rodzaju stażu. Później pomogła znajomość Andrzeja Twarowskiego, który szepnął szefowi wydawców Piotrowi Małkowskiemu co nieco i ten przygarnął mnie na stałe do pracy. Dużą rolę odegrał też Gabriel Rogaczewski, który był w tym wszystkim dobrą duszą i wiercił dziurę w brzuchu osobom decyzyjnym.

Jest dziennikarz, na którym się wzorujesz pracując przy sporcie czy starasz się stworzyć swój styl?

Staram się tworzyć swój styl, bo trudno faktycznie mówić bym go miał, wciąż jestem jeszcze świeży w tym zawodzie, ale wzoruję się na pewno na kilku osobach. Nie uważam to za coś wstydliwego, bo trzeba mieć w życiu swoje autorytety. Moimi idolami zawsze byli Andrzej Twarowski i Tomasz Smokowski, więc cały czas podpatruję pewne rzeczy, które mógłbym wykorzystać w swojej pracy. Bardzo cenię również osobę Bartka Glenia, który fenomenalnie komentuje piłkę nożną, ale nie zamyka się tylko na tę dyscyplinę i ma bardzo obszerną wiedzę o sporcie i życiu. Podobnie Adam Marchliński. Natomiast chciałbym kiedyś opowiadać o wydarzeniu sportowym, jak Włodzimierz Szaranowicz. To zdecydowanie top of the top moich ulubionych sprawozdawców sportowych. Mogę recytować jego najlepsze komentarze. Choć to oczywiście nie oznacza, że próbuje któregoś z wymienionych naśladować czy kopiować.

Od lat komentujesz różne dyscypliny, piłkę nożną, koszykówkę i piłkę ręczną. Która dyscyplina jest Tobie najbliższa?

Jestem bardzo wszechstronny, spokojnie mógłbym wymienić jeszcze parę dyscyplin, które chciałbym i mogę skomentować, ale zdecydowanie najbliżej mi do piłki nożnej. Więcej komentuję ostatnio koszykówki, ale to wciąż piłka nożna jest tą moją ulubioną. Całe życie w nią gram, całe życie ją oglądam i nie dam tak łatwo się z niej wypisać. Lubię klimat futbolu.

Jako sympatyka Igrzysk Olimpijskich muszę Ciebie zapytać o TOKIO 2020. Jak oceniasz występ „biało-czerwonych” a także organizację tak wielkiej imprezy w czasie pandemii? Czy możemy się spodziewać powtórki organizacyjnej za rok w Pekinie?

Mam nadzieję, że w Pekinie będą już kibice. Co prawda nie spodziewałem się, że aż tak nie będzie mi ich brakować w Tokio, ale jednak sport bez fanów to nie to samo. Tokio organizacyjnie wypadło super, choć uważam, że Japończycy mogli wpuścić kibiców w maseczkach, po testach czy po szczepieniu. Areny były ogromne, czasami smutno się patrzyło na te pustki, ale nie przeszkadzało mi to tak w oglądaniu jak chociażby rozgrywki piłkarskie w trakcie pandemii. Sam występ Polaków uważam za udany, choć mam wrażenie, że stać nas było na więcej. Szkoda Piotra Myszki niesamowicie, liczyłem na koszykarzy 3×3, siatkarze to oczywistość, plus jako olimpijski fan szermierki liczyłem, że tam tradycyjnie coś wpadnie. Mam takie poczucie, że tych medali mogło być nawet o 2-3 więcej, ale w ogólnym rozrachunku i tak było super. Lekkoatletyka rozbiła bank i to cieszy najbardziej!

Jak według Ciebie zmieni lub już zmieni się futbol po pandemii?

Mam wrażenie, że trochę się przesadza ze sformułowaniami, że już nigdy nic nie będzie takie same. W miniony weekend wreszcie rozegrano mecze Ligue 1 z publicznością, na niektórych stadionach był niemalże komplet i nie widziałem różnicy z tym, co działo się przed pandemią. Na Legię z Dinamem weszło 26 tysięcy osób. Wielkie transfery również się dokonują… myślę, że miną dwa lata i będziemy już w nowej-starej post pandemicznej rzeczywistości w piłce nożnej.

stadionowy top - Artur Kwiatkowski

 

 

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content