Arabia gospodarzem mundialu w 2034
INNE

Arabia Saudyjska gospodarzem mundialu w 2034 roku!

Przeczytasz w 4 min

W rodzinie FIFA nadal stabilnie. Najpierw ogłosili, że mundial w 2030 roku odbędzie się na trzech kontynentach a pod koniec października dowiedzieliśmy się, że organizatorem Mistrzostw Świata w 2034 zostaje… Arabia Saudyjska. Czy ktoś tu jeszcze dostrzeże choć trochę sportowej rywalizacji czy tylko mamonę?

Mundial 2030 miał być ukoronowaniem dla Urugwaju i Argentyny jako przyszłych gospodarzy setnej rocznicy rozegrania pierwszego turnieju. Odbył się on w Urugwaju a finał pomiędzy Urugwajem a Argentyną rozegrano na słynnym Estadio Centenario w Montevideo. FIFA sprawę rozegrała tak, że trzy pierwsze mecze zostaną rozegrane w Ameryce Południowej – w Urugwaju, Argentynie oraz Paragwaju a następnie turniej przeniesie się na Półwysep Iberyjski do Hiszpanii i Portugalii oraz do… Maroka. W czerwcu z wyścigu o organizację wycofała się Arabia Saudyjska we wspólnej kandydaturze z Egiptem i Grecją.

„Mierzyliśmy wysoko i wierzyliśmy w wielkie rzeczy. Mistrzostwa świata w 2030 roku rozpoczną się tam, gdzie wszystko się zaczęło. Urugwaj, Argentyna i Paragwaj będą gospodarzami meczów otwarcia mundialu” – powiedział szef CONMEBOL.

Zdaniem szefa FIFA, mistrzostwa na trzech kontynentach to doskonała okazja na promocję futbolu oraz pokaz kultury południowoamerykańskiej. Szkoda tylko, że kontynent latynoamerykański pokaz futbolu obwieści światu jedynie w 3 meczach.

Pod koniec października dowiedzieliśmy się o kolejnym „odklejonym” pomyśle FIFA a mianowicie, że cztery lata później mundial 2024 zorganizuje Arabia Saudyjska. Jedno z najbogatszych państw świata choć kompletnie nie kojarzące się z futbolem.

Kolejny turniej na Półwyspie Arabskim

Będzie to kolejny mundial na pustyni, nastąpi on 12 lat po turnieju w Katarze w 2022. Wtedy to po raz pierwszy turniej rozegrano na przełomie listopada i grudnia ze względu na wysokie temperatury. Co do samego poziomu sportowego możemy być pozytywnie zaskoczeni, jeśli chodzi o przyznanie praw do organizacji już nie. Oba te turnieje na Półwyspie Arabskim łączy brak tradycji piłkarskich, nagminne łamanie praw człowieka oraz bajońsko wysokie budżety na organizację. Ponadto poparcie dla saudyjskiej organizacji zagwarantowało ponad 100 azjatyckich federacji.

Jeszcze w 2029 roku Arabia będzie gospodarzem Azjatyckich Igrzysk Olimpijskich w nieistniejącym jeszcze kurorcie Trojena będącym częścią projektu Neom, gdzie mają powstać stoki narciarskie, sztuczne jezioro oraz rezerwat przyrody.

To nic innego jak proces tzw „sportwashingu” czyli wybielanie swojego wizerunku poprzez sport.  – Jeśli sportwashing pozwoli nam podnieść PKB o chociażby 1 procent, to wciąż będę go uprawiał – powiedział Książę koronny Mohammed bin Salman. Od dłuższego czasu widzimy jak królestwo ogrzewa się w sportowym blasku organizując rajdy Formuły 1, mistrzostwa w golfie czy wielkie gale boksu. W najbliższych latach tenisowy turniej WTA Finals również ma zostać rozegrany w Arabii. W ubiegłym sezonie nastąpił exodus kiedy to do rodzimej ligi piłkarskiej zaczęto masowo ściągać europejskie gwiazdy futbolu jak np. Cristiano Ronaldo, Karima Benzemę czy Sadio Mane. Choć liga nadal nie prezentuje super poziomu a stadiony nie są bardzo urodziwe to z pewnością na trybuny ściągnięto tłumy a prawa telewizyjne do ligi w zawrotnym tempie osiągały astronomiczne ceny.

FIFA idzie na rękę Saudyjczykom zmniejszając wymagania do organizacji. Będą musieli mieć „tylko” cztery stadiony już istniejące a nie jak dla innych kandydatów pięć. Póki co w kraju są dwa stadiony mogące pomieścić ponad 60 tysięcy widzów – King Fahd International Stadium oraz King Abdullah Sports City Stadium. W tej chwili w Arabii są cztery stadiony budowane na Igrzyska Azjatyckie.


Jeśli podoba Ci się ten artykuł i chciałbyś czytać takich więcej, proszę wesprzyj mojego bloga i kliknij w poniższy baner kupując mi kawę. Tym małym gestem przyczynisz się do rozwoju mojego bloga i pasji. Bardzo dziękuję!

logo-buycoffee


Arabia przez najbliższe 10 lat będzie w blasku fleszy świata i będzie pod kontrolą jeśli chodzi o kulturę i obyczaje. W kraju panuje bowiem wahabizm (ultrakonserwatywna odmiana islamu) gdzie karane są stosunki pozamałżeńskie, homoseksualizm a alkohol jest surowo zabroniony. Choć w przypadku ostatniego już władze zapowiedziały, że zakaz ten na czas turnieju zostanie złagodzony. Dość powiedzieć, że kobiety dopiero kilka lat temu otrzymały prawo do samodzielnego prowadzenia auta. Dodać do tego prowadzenie wojny w Jemenie, potajemne finansowanie terrorystów z Półwyspu Arabskiego oraz zabójstwo dziennikarza Dżamala Ahmada Chaszukdżiego w ambasadzie w Stambule, to wszystko nie tworzy klimatu futbolowego święta. W tej sytuacji warto przytoczyć słowa byłego już sekretarza generalnego FIFA Jerome’a Valcke „im mniej demokracji, tym dla organizacji mundialu lepiej”.

Obawiam się, że im bliżej mundialu tym częściej będziemy słyszeć o łamaniu praw pracowników nowych inwestycji turniejowych i wyścigu na coraz to gorsze statystyki. Patrząc jak inwestorzy z Półwyspu Arabskiego coraz głębiej wchodzą z inwestycjami w innych państwach to nikt nie będzie ryzykował bojkotu. Byle kasa się zgadzała. Jedno jest pewne, mundial 2034 to może być kolejny turniej, który zapamiętamy na długo w różnych aspektach.

fot. marca.com

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content