stadion łks - zdjęcie główne
Stadiony kraj

Stadion ŁKS-u im. Władysława Króla

Przeczytasz w 8 min

Długo kazałem sobie czekać na kolejną stadionową wycieczkę. Pandemia nie pozwala jeszcze tak swobodnie podróżować za granicą, a w kraju póki co podróżuję po nieco mniejszych obiektach. Jednak nadszedł czas na następną wizytę po obiekcie piłkarskim. Wybrałem się na świeżutki i oddany w całości stadion ŁKS-u.

 

Stadion świeżutki, bo otwarty zaledwie półtora miesiąca wcześniej, 22 kwietnia. Na tę chwilę to najnowszy obiekt w kraju. Tym samym Łódź dołącza do listy miast z dwoma klubami i nowoczesnymi stadionami o pojemności kilkunastu tysięcy miejsc (18029). Stadion odwiecznego rywala – Widzewa odwiedziłem w 2019 roku.

Historia stadionu ŁKS-u

Kompleks sportowy (oprócz stadionu znajduje się także hala sportowa na 3 tys. widzów) znajduje się na Al. Unii Lubelskiej w dzielnicy Polesie. ŁKS rozgrywa tam swoje mecze od 1925 roku, a dziesięć lat później zamontowano dach nad jedną z trybun. W 1926 r. wybudowano strzelnicę na 50 m, a niedługo potem nowe korty tenisowe. W 1931 r. oddano do użytku basen pływacki, a obok niego jeszcze w 1930 r. urządzono naturalne lodowisko do gry w hokeja.  W 1970 roku zainaugurowano sztuczne oświetlenie, jupitery takie same jak na dawnym stadionie Legii Warszawa. Ciekawostką jest fakt, że wewnątrz jednej z trybun znajdowała się hala sportowa, gdzie trenowano m.in. sztuki walki, a w późniejszych latach mieścił się tam sklep kibica. Rekord frekwencji padł podczas meczu z Polonią Bytom w 1971 roku, kiedy to na trybunach zasiadło 45000 kibiców. Stadion dopiero w latach 90-tych doczekał się montażu krzesełek.

Trzeba przyznać, że stadion ŁKS-u przez wiele lat niestety straszył. Był mocno zaniedbany. Od lat 90. na skutek złej sytuacji finansowej klub nie był w stanie utrzymać obiektów sportowych w odpowiednim stanie technicznym. Sam odwiedziłem stadion przy Alei Unii ok. 15 lat temu. Stadion bardziej przypominał obiekt do urbex-u (urban exploration – przyp. red.) niż do uprawiania sportu. W 2007 r. administrację obiektami od Łódzkiego Klubu Sportowego przejął Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. MAKIS ma także pod swoją opieką stadion Widzewa.

Pierwsze plany budowy nowego obiektu sięgają pierwszej dekady obecnego wieku, a mecz inauguracyjny rozegrano 2 sierpnia 2015 roku z Polonią Lwów. Wtedy jeszcze istniała tylko jedna trybuna. W miejscu poprzedniego stadionu dziś znajdują się parkingi, a nowa arena położona jest kilkadziesiąt metrów obok. Parę kroków dalej znajduje się dobrze znana hala widowiskowa Atlas Arena pierwsza w Polsce hala z widownią powyżej 10 000 miejsc. Jak wiemy dzisiaj stadiony to nie tylko plac gry, to także centra biznesu. W tym przypadku klub także ma dalekosiężne plany zagospodarowania obiektu. M.in. w trybunie północnej jest gotowy biurowiec w stanie deweloperskim, w trybunie wschodniej powierzchnie komercyjne pod handel i usługi, a w trybunie południowej są miejsca przeznaczone na muzeum, pub/restaurację oraz klubowy sklep.

 

Na dokładkę chciałbym dodać parę zdań nt. samego klubu i jego historii, które niewątpliwie mu się należą. ŁKS to najstarszy klub w Łodzi i jeden z najstarszych w całym kraju. Powstał w roku 1908, a jego pierwsza nazwa to „Łodzianka”. Sekcja piłkarska dwukrotnie zdobyła tytuł mistrza Polski (1958, 1998) i raz Puchar Polski (1957). Warto też nadmienić, że biorąc pod uwagę wszystkie sekcje drużynowe ŁKS-u to łącznie mistrzami byli aż 23-krotnie. Najbardziej utytułowaną drużyną jest żeńska koszykówka, zdobywająca 9 razy złoty medal.

Łódzki Klub Sportowy to także mnóstwo wychowanych olimpijczyków i medalistów olimpijskich. Są wśród nich m.in. Artur Partyka, Maria Kwaśniewska, Jan Tomaszewski czy Tomasz Wieszczycki.

Jeszcze zanim oddano w pełni do użytku stadion „Rycerzy Wiosny”, bo taki przydomek mają zawodnicy ŁKS-u, patronem areny został Władysław Król. Piłkarz ŁKS-u w latach 1928-1946, a także reprezentant Polski. Z ŁKS-em zdobył mistrzostwo i krajowy puchar. Oprócz piłki nożnej uprawiał także hokej na lodzie. Wystąpił na Igrzyskach Olimpijskich w 1936 roku i Mistrzostwach Świata dwa lata później. Po drugiej wojnie światowej jako trener sięgnął z ŁKS-em po wspomniane wcześniej mistrzostwo i puchar kraju, a następnie jeszcze przez wiele lat zajmował się szkoleniem młodzieży przy al. Unii.

Stadion ŁKS-u ledwo został otwarty a już stał się areną międzynarodową. Nasza młodzieżowa kadra rozegrała tutaj spotkanie z Niemcami w ramach eliminacji do mistrzostw Europy a reprezentacja Ukrainy gościnnie rozegrała dwa spotkania Ligi Narodów (z Armenią i Irlandią). Z pewnością gratką na futbolowych sympatyków będzie kolejne spotkanie w Łodzi w rozgrywkach Ligi Mistrzów, gdzie Dynamo Kijów wystąpi przeciwko Fenerbahce w drugiej rundzie eliminacji. Wszystko za sprawą wojny na Ukrainie.

Zwiedzanie stadionu ŁKS-u

Nasze zwiedzanie zaczynamy od wejścia na trybunę prasową. Wjeżdżamy windą na trzecie piętro. Wchodzimy na trybunę prasową skąd rozchodzi się świetny widok na cały obiekt. Na „prasówce” znajduje się około 200 miejsc dla dziennikarzy, oprócz tego są dwie kabiny komentatorskie, po prawej stronie zabudowane studio TV, a po lewej centrum dowodzenia z miejscem dla służb.

 

W oddali widać blokowiska miejskie, pojemność stadionu wynosi 18029 miejsc, co na koniec sezonu 2021/22 dawało mu pierwsze miejsce w pierwszej lidze i dziewiąte w skali całego kraju. Dla „Rycerzy Wiosny” z pewnością powodem do dumy jest to, że ich stadion jest większy od lokalnego Widzewa o dokładnie 11 miejsc. Krzesełka są białe, a w centralnej części trybuny wzdłuż boiska jest ułożony czerwony napis ŁKS Łódź. Z pewnością rzucają się w oczy małe telebimy. Rozmiarami podobne do tablicy wyników, gdzie niewiele widać. Co jest warte odnotowania to fakt, że trybuny są jednopoziomowe, a w większości rzędów są poręcze przy schodach. Jest to bardzo pomocne przy wchodzeniu zwłaszcza dla osób niepełnosprawnych. A dla nich i ich opiekunów przygotowano 70 miejsc na szczycie „Galery”, czyli trybuny dla ultrasów.

Zjeżdżamy na sam dół do sali konferencyjnej. Na stadionie są dwie. Ta, którą wizytowałem, jest większa i wyciszona. Może pomieścić ponad 100 osób. Można sobie zrobić tradycyjną fotkę za pulpitem dla zawodników i trenerów, który jest ozdobiony herbem klubu.

Zmieniamy pomieszczenie i przechodzimy do szatni, na początku szatni gości. Tak dużej szatni jeszcze nie widziałem. Może się równać chyba tylko z Emirates w Londynie i jej pokojem kąpielowym.  Szatnia składa się z dwóch dużych pomieszczeń, gdzie się przebierają zawodnicy, a oprócz tego są duże łazienki i pokoje dla fizjoterapeutów. Tak duża powierzchnia szatni może wynikać z faktu, że dość często w na stadionie ŁKS-u rozgrywane były dotąd mecze rugby, gdzie w każdej z drużyn gra po piętnastu chłopa. Szatnia gości ma szafki pomalowane na żółto. Natomiast szatnia gospodarzy jest pomalowana w barwach klubowych, czyli biało-czerwono-biało. Każdy z zawodników ma szafkę ozdobioną swoim zdjęciem i imieniem z nazwiskiem. Trochę przypomina mi to wizytę na Santiago Bernabeu w Madrycie, gdzie każdy zawodnik miał przypiętą swoją koszulkę na szafce. Ponadto na ścianach są wypisane tzw. złote myśli, które mają motywować zawodników. Tym razem szatnia gospodarzy jest tak samo duża jak szatnia gości.

Wychodzimy na murawę. Poziom murawy jest na poziomie 0, więc wdrapujemy się parę schodków na górę. Teraz mamy chwilę na zrobienie fotek z poziomu murawy. Jednocześnie słuchamy opowieści rzecznika nt. budowy stadionu i przygotowań klubu do kolejnego sezonu. Tym razem klub nie wybiera się do dalekiej Turcji, a do Woli Chorzelowskiej na Podkarpaciu – gdzie jeździ latem budować formę już od trzech lat. Zaczyna lać ciepły deszcz, w końcu mamy końcówkę maja…

Z tej perspektywy dobrze widać całą trybunę VIP. Jednak gdyby nie to, że krzesełka były przy lożach to ciężko byłby się domyślić, że to miejsca VIP. Oprócz lepszego widoku to różnica jest taka, że krzesełka mają podłokietniki. Nie ma żadnych skórzanych foteli wzorem z innych stadionów. Na stadionie są dwa rodzaje pakietów VIP – gold i silver różnią się wyposażeniem sky boxa i oferowanymi usługami.

Znów wjeżdżamy na górę, tym razem do sky boxa oglądać loże VIP. Miałem możliwość wejścia do najbardziej ekskluzywnej loży prezydenckiej. Jak sama nazwa wskazuje najczęściej urzęduje w niej prezydent miasta. Jednak korzystają z niej także inne osoby z miejskiego magistratu czy inni goście VIP. Tej loży nie można wynająć. Zlokalizowana jest w centralnej części stadionu, ma własny bar, łazienkę i specjalne umeblowanie. Łącznie na stadionie jest 18 lóż. Mogą pomieścić do 12 osób, każdą z nich można urządzić wg swojego uznania np. w kolorach danej firmy. Jedna z lóż, którą odwiedziłem była przeznaczona na biuro.

 

Ciekawie wyglądają ściany na tym piętrze. Namalowana została „linia czasu” z największymi sukcesami klubu, czyli mistrzostwami kraju, pucharem Polski, występami w europejskich pucharach, są też zdjęcia z legendami klubu, także z trenerem Kazimierzem Górskim. Wynajęcie loży kosztuje ok. 6000 zł na miesiąc. Cena atrakcyjna, więc jak ktoś ma na zbyciu parę groszy to polecam.

Podsumowanie

Bardzo interesująca wycieczka, szczerze polecam. Szczególnie, że nasz przewodnik w którego rolę wcielił się rzecznik prasowy naprawdę ma wiedzę na temat klubu i stadionu. Dużo możemy się dowiedzieć. Zwiedzanie trwało ok, 1,5h. Z pewnością klub powinien wprowadzić takie zwiedzanie do swojej oferty, Jestem przekonany, że znajdą się na to chętni.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content