grodzisk wielkopolski zdjecie głowne
Stadiony kraj

Stadion Warty Poznań w Grodzisku Wielkopolskim

Przeczytasz w 8 min

To była moja pierwsza od dawna wycieczka stadionowa taka jaką znam i lubię. W czasie pandemii wbijałem tylko pinezki w mapę zastanawiając się gdzie by tu pojechać najpierw gdy kraj otworzą. Myślałem o Wielkopolsce, niekoniecznie o Lechu bo tam już byłem. Chciałem zwiedzić kameralny stadion w Grodzisku Wielkopolskim. I o to jestem! Witamy w Grodzisku!

Stadion Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski interesował mnie już od dawna. Nie wiem czy to dlatego, że podobają mi się małe obiekty, czy tym, że ładne zielone barwy a może po prostu zainteresowałem się nim po spektakularnych sukcesach w Europie dawnego gospodarza obiektu czyli Groclinowi Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. A te były całkiem niedawno bo w ubiegłej dekadzie. Aktualnie klub ten występuje w klasie okręgowej, w grupie wielkopolskiej IV, tyle, że już bez słowa Groclin w nazwie bo ta została dodana w spadku po byłym właścicielu – firmie Groclin zajmującą się produkcją tapicerek samochodowych.

panorama stadionu w grodzisku

Grodzisk Wielkopolski to niewielkie miasto powiatowe (niecałe 15 tysięcy mieszkańców) położone na południowy zachód od Poznania. Miasto ma bardzo bogatą historię sięgającą czasów starożytności a później związaną z zaborami i II Wojną Światową.  Miasto znane jest przede wszystkim z lokalnego Browaru Grodziskiego, jednego z większych pracodawców w regionie, firmy produkującej tapicerki samochodowe (dawny właściciel klubu) a także właśnie z klubu piłkarskiego.

Historia Dyskobolii

Klub powstał w roku 1922, co mianuje go jednym z najstarszych polskich klubów sportowych. Pierwszy mecz lokalnej Dyskobolii to było spotkanie w Wolsztynie z Unitasem Wolsztyn, gdzie ponieśli sromotną porażkę aż 1-10. Natomiast w 1935 r. Dyskobolia rozegrała pierwsze spotkanie międzynarodowe z niemiecką drużyną Weiss-Blau Schwiebus. Mecz ten przyciągnął na stadion ponad 1000 widzów i  wygrała go polska drużyna 5-1. Od listopada 1993 r. do 2 lipca 1996 r. Dyskobolia występowała jako fuzja z Orkanem Ptaszkowo pod nazwą KS Dyskobolia/Orkan Grodzisk Wielkopolski a dwa lata później wywalczyła pierwszy w historii awans do ekstraklasy. 27 listopada 2000 r. założono Groclin Dyskobolię Sportową Spółkę Akcyjną w Grodzisku Wielkopolskim. Największy sukces nastąpił w roku 2003 kiedy to Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski wywalczył wicemistrzostwo kraju.

Wtedy nastąpił złoty czas dla Groclinu. „Biało-Zieloni” w Pucharze UEFA rozgrywali mecze z takimi przeciwnikami jak Hertha Berlin, Bordeaux, Manchester City. 3 marca 2008 r. ogłoszono fuzję grodziskiego klubu ze Śląskiem Wrocław. Umowa zakładała powstanie jednego klubu, który miał zachować nazwę, barwy i tradycję klubu Śląsk Wrocław. Natomiast w 2008 roku odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Groclin Dyskobolia SSA, które podjęło uchwałę o zmianie nazwy spółki na KSP Polonia Warszawa SSA oraz siedziby na Warszawę. Następnego dnia spółka została sprzedana Józefowi Wojciechowskiemu a klub zmienił nazwę na KSP Polonia Warszawa SSA. Dyskobolia w następnym sezonie rozpoczęła rozgrywki od IV ligi.

Teraz stadion w Grodzisku Wielkopolskim ma innego gospodarza, a jest nim Warta Poznań. Ze względu na brak swojego obiektu spełniającego kryteria Ekstraklasy „Zielono-Biali” byli zmuszeni na zmianę boiska domowego. Wtedy padło na pobliski Grodzisk. Drużyna przyjeżdża tutaj na treningi i zgrupowania kilka razy w tygodniu. Na stadionie także znajdują się pomieszczenia klubowe ale w Poznaniu pozostaje główne biuro klubu.

Dwukrotny mistrz kraju (1927 i 1947) w Grodzisku rozegrał już jeden sezon w 1 lidze i jeden pełny w Ekstraklasie i póki co będzie tutaj grał do czasu zakończenia budowy nowego obiektu w Poznaniu. Obecnie na poprzednim stadionie Przy Drodze Dębińskiej (potocznie „Ogródek”) jest zamontowane oświetlenie, podgrzewana murawa i trybuna na niemal 3 tysiące kibiców. Był też czas kiedy Warta swoje mecze rozgrywała na stadionie miejskim w Poznaniu, gdzie gra Lech a frekwencja wynosiła około 20 tysięcy kibiców na mecz. Warto zaznaczyć, że Derby Poznania należą do najspokojniejszych w kraju. A te po raz pierwszy odbyły się w  1948 roku.

Według nowej strategii klubu, którą możecie przeczytać tutaj, to w ciągu najbliższych lat Warta Poznań planuje wybudować od zera nowy stadion w Poznaniu. To ma być najbardziej ekologiczny stadion w kraju. A co to oznacza? Kibice mają być zachęcani do przyjazdu rowerem. Na miejscu pojawią się stacje ładowania hulajnóg/skuterów/aut elektrycznych. W projekcie jest mowa o zielonej, oddychającej fasadzie, łące na dachu, ścieżce edukacyjnej i placu zabaw a także ule i budki dla ptaków czy kwietniki i inne nasadzenia. Ponadto stadion będzie dostępny dla osób niepełnosprawnych i będzie jeszcze bardziej się angażował w walkę z wykluczeniem osób niepełnosprawnych. Na początku roku powstał projekt nauki języka migowego wśród piłkarzy i sztabu trenerskiego (artykuł). A cała pojemność stadionu to docelowo ok. 6-8 tysięcy miejsc…

Zwiedzanie stadionu Warty

Ale póki co wracamy do jakże zielonego Grodziska. Tradycyjnych wycieczek nie ma z wiadomych powodów, natomiast jeśli chcemy to takie sprawy możemy spróbować uzgadniać telefonicznie lub mailowo.  Zaczynamy wizytę na stadionie od wejścia dla VIP-ów. Jednocześnie jest to też wejście do hotelu Groclin 3*,  który mieści się w budynku głównym. Hotel posiada 60 miejsc, niestety na czas pandemii został zamknięty i służy on tylko zawodnikom Warty. Przez hol przechodzimy do wyjścia przy ławkach rezerwowych i już stoimy na murawie.

Pojemność stadionu to 5383 miejsca. Został otwarty przez samego gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Stadion jest podzielony na 4 trybuny, natomiast jedna trybuna z miejscami dla dziennikarzy jest wyłączona z użytkowania. A wszystko dlatego, że stała się zabytkiem. Powstała ona w 1925 roku, jest obita drewnem i pomalowana na zielono. Oprócz boiska piłkarskiego i bieżni lekkoatletycznej, powstał betonowy kort tenisowy, boiska do koszykówki i siatkówki a także basen. Swoją drogą to Warta nieźle trafiła z tą przeprowadzką do Grodziska. Jej barwy to zielono-białe takie same jak Dyskobolii przez co nie musieli robić żadnych remontów związanych z przemalowaniem stadionu. Nawet logo miasta Poznań, które pierwotnie jest niebieskie to na stadionie w Grodzisku jest zielone. Ciekawe, że klub przyciąga do siebie także głównie sponsorów z zielonym w swoich logotypach.

Miejsca dla niepełnosprawnych są zlokalizowane na trybunie głównej na poziomie murawy. Oprócz tego są dostosowane toalety i na niektóre trybuny są podjazdy. Natomiast na niektórych trybunach i sektorach brak poręczy co może utrudnić poruszanie się osobom z ograniczeniami ruchowymi. Miejmy nadzieję, że nowy stadion będzie tip-top jeśli chodzi o udogodnienia dla niepełnosprawnych.

Możemy sobie zrobić spacerek dookoła boiska. Pierwszy raz chodziłem po murawie stadionu Ekstraklasy. Z bliska możemy obejrzeć wszystkie sektory i zobaczyć, z którego miejsca najlepiej widać.

Idziemy do budynku klubowego, który jest usytuowany za starą trybuną. Oczywiście też jest pomalowany na zielono. W środku znajdują się biura a także szatnie. Szatnie są duże, składa się na nie kilka pomieszczeń, pokój z szafkami, pokój odnowy biologicznej i pomieszczenie z prysznicami. Szatnia wygląda bardzo domowo, z kafelkami na ścianach, przypomina trochę domową kuchnię. No i tu też poznaniacy mogą czuć się jak u siebie… bo wszystko jest po prostu zielone. Także tutaj remont nie był potrzebny. A pamiętacie jak szatnie na Lechu pomalowali na żółto?…

Za budynkiem klubowym znajdują się boiska treningowe. Trzy trawiaste boiska bez oświetlenia i czwarte oświetlone ze sztuczną trawą. I do tego głucha cisza. Może czasem pociąg, który przejeżdża obok narobi hałasu. Trochę przypomniał mi się stadion z lokomotywą, która przejeżdża przez obiekt TJ Tatran Cierny Balog. Później przechodząc przez zabytkową trybunę i obchodząc boisko trafiamy do Sali konferencyjnej. To mała salka w budynku klubowym na parterze. Później przechodzimy do strefy VIP na piętrze. By tam dotrzeć przemierzamy hotelowe korytarze, po drodze mijając recepcję i wózki na pościel i w końcu same pokoje. Strefa VIP to duża sala barowo/restauracyjna, na ścianach wiszą pamiątki klubowe Groclinu a z drugiej strony są trzy przeszklone loże z centralnym widokiem na boisko. W każdej z nich zmieści się ok 20 osób. W tej, w której byłem jest nawet kominek. Te loże też przypominają bardziej ładny salon w domu niż ekskluzywne marmurowe loże znane nawet z naszej ligi.

Schodzimy do katakumb stadionu. Tam znajduje się całkiem przyzwoite centrum odnowy biologicznej. Do dyspozycji zarówno zawodników jak i dawniej gości hotelowych jest sauna, pokój masażu, jacuzzi i gabinet zabiegowy. Takiego zaplecza nie powstydziłby się nawet dobry hotel w dużym mieście.  Wychodząc ze SPA mijamy małe muzeum Groclinu a w nim proporce, puchary, koszulki, szaliki i pamiątkowe zdjęcia z najważniejszych spotkań w Grodzisku. A obok znajduje się… duży bar z kręgielnią. Świetna rozrywka na czas zgrupowań, zwłaszcza, że wokół nie ma zbyt dużo atrakcji oprócz tras rowerowych.

W tym miejscu kończymy naszą wycieczkę. Bardzo ciekawą, którą umieszczę w moim TOP 5. Jako, że spacerujemy z pracownikiem klubu to praktycznie wszystkie pytania i wątpliwości można rozwiać natychmiast.

Nie jest to wycieczka regularna z racji użytkowania stadionu przez klub z innego miasta, natomiast jeśli znajdą się chętni na wizytę w Grodzisku Wielkopolskim to proponuję kontakt mailowy z klubem w celu umówienia szczegółów.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content